0010-3775-10502384_308899189301667_4043484894731998279_n_b_sml_120

Imaginarium i inne czynności przyjemne i niepożyteczne

Autor:  Radosław Sobotka
Gatunek: Poezja
Wydawca: Fundacja Duży Format
Data wydania: 2014
Data dodania:  07 grudnia 2014, 20:02:37
ISBN: 978-83-64530-20-3

Krótki opis:

Jakby nie można było w lirycznym porządku ślicznie poustawiać, spokojnie ten porządek ustanawiać, tylko musi być koniecznie z poświstem, charkotem, szumem na wardze (i niech ona wyzna, jak taka mądra), no właśnie, jakby nie... Wszystko jest nie tak, a jednak coś cię bierze. Jakiś zestaw szumów, kadrów i zdyszanych bonmotów. Najbardziej jednak – rozszczepienie języka, który już nie chce być poetycki tak bardzo, że aż gotowy na przyjęcie podręcznikowych formuł. Niegotowy język niepełnego poety jako świadoma strategia. I dużo śmiechu przy tym. Ze strategii też. Karol Maliszewski

Fragment:

Fragment książki - 
http://fundacjadf.pl/wp-content/uploads/2014/12/Imaginarium_fragment.pdf

 

Książkę można nabyć na stronie wydawcy - jak kogoś stać i ma ochotę.

 

z całego Konstancina najbardziej nie lubiłem gotowanych jabłek

 

które jadłem zielone na podwieczorek a potem do w rząd

ustawionych nocników robiliśmy śmakie natury sprawy 

i nikt nie myślał jak dziś ambipurquelleelegance się

zmiesza usunie myśmy w młodych narzeczach paplunili

 

wierzcie mi o kapitanie tsubasie który jak okaz czad

w ogóle mega zdrowia został nam konstancinowym

czcij ze śliną na ustach bohaterem a zwłaszcza mi

dlatego w nieuwadze tłuste baby kradły ciastka i dropsy

 

a mama pożyczała wierzyła w ciastka dropsy i mechaniczne

betoniarki mówiła oj synuś synuś byleś ty w życiu pełno sobie

sprawił/radził a od ojca jeszcze plus to byle mnie jaka chciała

 

i było z tego dużo sztuczek kolorowych grzybich szpilek nóg

w ciepłej bryi a "nie" w "pełno" się nie bało i nie cofało więc ja

przykuwałem dziewczynki do białych prętów łóżka na poczet

 

tego bylem se radził byle mnie chciały 

 

 

 

zabawy przyjemne i niepożyteczne czyli

peesik dla kumpli wierszoskładów

 

mili moi najmilejsi jako chłop z chłopa a dopiero

później cały pieski student aspirujący miastowy

pozwolę sobie i przeskrobię wierszyków składanie

wierszobajanie to robótki ręczne dla zatwardziałych

 

inwalidów i aspirujących inteligentów co to lubią

prężyć przepompowane makówki filozofia bardzo

architektura łał zaangażowanie bida taka straszna

albo roztegacać se ich biedne nie pełno sobie spraw

 

ogarnianie życie takie okrutne hihi bo jeszcze no

typy są niesamowite ciemno-duszy marudkowie

lajk dla schopenhauera ściski tfu świeczki tekstowe

 

dla rimbauda celana a gdyby tak porzucić i pisać

dziś rano zbierałem fiołki (ach) i białe kocie kasztanów

 

by było nam milej kumacie albo zapraszam na siłkę

basen też jest w pytkę kolorowe zjeżdżalnie choć chlor

 

 

Komentarze (3)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się